Model 2.1 A czy 2.8 A ? Kolimator czy reflektor ? Akumulator nowy czy używany ? Co z ładowarką ? A uchwyt ? Tutaj znajdziesz odpowiedź na wszystkie pytania. Oczywiście nie tylko o tym będzie mowa. Z tego artykułu dowiesz się na co zwrócić uwagę kupując Convoya, co można w nim zmienić, jakie są modele latarek z rodziny „s” i wiele więcej przydatnych informacji. Na wstępie zaznaczam że treść jest napisana względnie prostym językiem , niekoniecznie technicznym, aby każdy zrozumiał o co chodzi w tym wszystkim. Jeśli dalej będzie coś nie jasne, zapraszam do dyskusji w komentarzach.

Aktualizacja wpisu
xx.xx.2018:
Ogólna aktualizacja wpisu. Nowe zdjęcia, poprawione błędy, dodane nowe ładowarki i linki które rozszerzają konkretną część wpisu. Na chwilę obecną to wszystko jest w trakcie…

22.10.2018
Dodana lista zakupów wymienionych w artykule produktów (i nie tylko)

26.06.2017:
Artykuł został rozbudowany i podzielony na dwie części. W tym wpisie znajdziecie informacje ogólne na temat latarki Convoy s2+,  jakie warto dobrać do niej akcesoria i części, oraz co będzie potrzeba aby zamontować ją jako światło rowerowe. Drugi wpis to kopalnia wiedzy na temat, tylko i wyłącznie, Convoy s2/s2+. Jest on idealnym uzupełnieniem tego wpisu w wiadomości dotyczące latarki Convoy. Gorąco zapraszam do lektury tego i innych wpisów :

Kompendium o latarce Convoy s2+
Dobieranie drugiej latarki na rower
Srebrny Convoy s2+
Piaskowy Convoy s2+

 

Convoy s2+ to latarka która podbiła serca rowerzystów (i nie tylko) w wielu krajach. Dzięki niespotykanej nigdzie indziej możliwości modyfikacji jest to produkt który może być dostosowany dosłownie do każdej osoby. Możemy w niej zmodyfikować / podmienić każdą część, a co za tym idzie naprawiać ją niemal w nieskończoność. Na start wybieramy kolor latarki. Przebierać możemy między tradycyjnym czarnym, elegancka jasno szara (bardziej marketingowo, i na wypasie, nazywanym też „Titan”), ciemno szara, oraz mało popularną u nas wersją blue. Dostępne też są kolorowe wersje czyli czerwona, zielona i niebieska. Następne co wybieramy to sterownik. Tutaj opierać się będę głównie na dwóch najpopularniejszych wersjach czyli 2.1 A i 2.8 A. W sieci możemy również trafić na słabsze wersje tj. 1.05 A, 1,4 A czy 1,75 A, ale w tym temacie skupimy się głównie na dwóch wymienionych na początku oraz jednej najsłabszej wersji, którą potraktuje dosłownie po macoszemu.

 

Latarki Convoy s2+

Trzech króli modyfikacji. Od góry : czarna, blue i jasno szara

 

Convoy s2+ CZYLI MIÓD, MALINA I LUMENY

Ten model latarki zna chyba każdy kto szukał mocnego światła na rower i czytał fora poświęcone tematyce rowerowej czy latarkowej. Nasz główny bohater ma ~ 118 mm długości i ~ 24 mm średnicy. Jego waga bez akumulatora to niecałe 80 gram. Oczywiście po przerobieniu lekko przytyje, ale nie są to jakieś kosmiczne ciężary – dieta jest tutaj zbędna. Najczęściej spotykane fabryczne dwa tryby mocy to właśnie wcześniej wspomniane 2.1 A i 2.8 A (A – amper czyli jednostka natężenia prądu elektrycznego. W tym wypadku chodzi o ilość prądu pobieranego z ogniwa).

Informacja
Wyższa wartość pobieranego prądu z akumulatora = większa jasność świecenia = krótszy czas działania latarki na akumulatorze !

Warto też wspomnieć że owe 2.8 A to wartość maksymalna. Jeśli ustawimy jasność na 50% mocy to będzie pobierane 1.4 A. W przypadku sterownika 2.1 A ustawionego na połowę mocy będzie to 1050 mAh itd. Oczywiście są to parametry idealne, nie występujące w praktyce. Z grubsza powiem że rozchodzi się m.in. o sprawność sterownika, przepuszczalność szkła czy kolimatora.

 

Niewielka maksymalna ilość prądu pobieranego z ogniwa będzie idealna do małych latarek gdzie oddawanie ciepła jest utrudnione. Według mnie sterownik tej mocy najlepiej sprawdzi się w Convoyach w wersji MINI. Więcej na ten temat napisałem w Kompendium o latarce Convoy s2+.
Wersja najbardziej uniwersalna moim zdaniem. Jest idealna na start dla kogoś kto wchodzi w ten temat i szuka latarki nie tylko na rower, ale i do użycia jako EDC (everyday carry czyli świecidełko do codziennego użytku). W najmocniejszym trybie daje nieco mniej światła niż wersja 2.8 A, ale nie jest to bardzo mocno odczuwalna różnica. W razie chęci zwiększenia mocy można oczywiście dolutować odpowiednie układy i przerobić ją na wersję 2.8, ewentualnie możemy też iść w drugą stronę i zmniejszyć jej maksymalną moc. Przeskoki są co ok. 350 mAh.
Ideał fabryczny jeśli chcemy używać jej tylko na rowerze. Mniej wygodna w codziennym użytku z powodu dość wysokiej temperatury do jakiej nagrzewa się obudowy gdy nie ma aktywnego chłodzenia w postaci wiejącego wiatru czy chociażby na spacerze w otwartej przestrzeni. By móc używać jej w maksymalnym trybie jako EDC zalecam zmianę sterownika na taki z kontrolą temperatury, o czym będzie później. Druga opcja to nie używanie jej na pełnej mocy, przez dłuższy czas, bez odpowiedniej cyrkulacji powietrza.

 

MAŁY (MINI) CONVOY W AKCJI

Convoy s2+ MINI sprawdzi się super jako latarka EDC, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby wykorzystać ją jako światło rowerowe. W tym przypadku jedyną wadą mogą być akumulatory których pojemność maksymalna sięga ok. 700 mAh (18350 bądź 16340). Dla porównania w „normalnych” Convoyach akumulator 18650 ma pojemność prawie 5 razy większą. To maleństwo doskonale nadaje się dla osób używających latarki w trybie stroboskopu czy lubiących małe rzeczy*. W przypadku użytkowników jeżdżących po lesie nocą na tzw. night race ta odmiana całkowicie się nie sprawdzi. Ale jak to się mówi, rozmiar się nie liczy, prawda ? Powiem Wam że może i ten Convoy jest mały… ale wariat  😉

 

Convoy mini

Convoy junior pierwszy

Convoy s2+ mini z oryginalnym dużym Convoyem

Młody ze starszym bratem

 

Dodam jeszcze że rodzina latarek Convoy z serii „s” nie ogranicza się do modelu s2 / s2+ czy s2+ mini. Cała rodzina „esek” to s2, s2+, s3, s4, s5, s6, s7, s8.

 

Latarki Convoy z serii s. Kolejno od dołu : s2+, s3, s5, s6, s8

Część moich świecidełek z serii „s”. Kolejno od dołu : s2+, s3, s5, s6, s8. Wszystkie czarne…

 

Powiedz kotku co masz w środku…

Najmocniejszą stroną latarki Convoy jest dioda Cree z dobrym sterownikiem oraz bardzo wytrzymała obudowa. Dioda mocy zastosowana w tym urządzaniu mimo małych wymiarów które wynoszą 5 x 5 mm (XM-L2) ma ogromną moc. Są to najwydajniejsze diody LED na rynku. Niestety w parze z dużą jasnością latarki idzie również wysoka temperatura. Następstwem tego jest bardzo nagrzana obudowa latarki. Właśnie dlatego tworzy się ją z wytrzymałego „amelinium”, a nie tworzywa sztucznego które pod długotrwałym wpływem wysokiej temperatury po prostu by się stopiło. Jeśli nasza sztuka bardzo szybko się nagrzewa to dobry znak, oddawanie ciepła przez latarkę jest bardzo ważną sprawą, a w wersjach fabrycznych ta opcja, delikatnie mówiąc, nie jest najlepsza. Od niskiej jakości pasty termoprzewodzącej (a przynajmniej maź która ją przypomina) pod podłożem diody po aluminiowe MCPCB mające fatalne oddawanie ciepła. Sterownik natomiast odpowiada głównie za ochronę ogniwa przed nadmiernym rozładowaniem oraz zapewnia nam różne tryby świecenia.

 

Na potęgę Posępnego Czerepu, mocy przybywaj!

No dobra, czerep to lekka przesada, ale moc jest wskazana 🙂  Akumulatory do zasilania latarek to temat rzeka. Na rynku możemy spotkać ich mnóstwo. Pojemność sięga od 2000 do 12000 mAh. Jaki wybrać ? Najlepiej ten najpojemniejszy, czyli 12000 mAh było by tutaj chyba najsensowniejsze, nie ? Gdyby ta pojemność była prawdziwa to tak, ale nie do końca jest tak fajnie. Jak każda dziedzina rynku i akumulatory mają swoje „czarne owce”. Są nimi właśnie bardzo pojemne akumulatory o parametrach z kosmosu jak np. te 10000 mAh. Na chwilę obecną najbardziej pojemnymi i najpopularniejszymi akumulatorami są Sanyo bądź Panasonic, ale Samsung czy LG również mają wysokiej jakości ogniwa. W przypadku akumulatorów 18650 NIE ISTNIEJE modele posiadają pojemność większą niż 3400-3500 mAh. Wszystko co ma więcej mAh na etykiecie to bzdura i czysty kit. MickTick 4200mAh, Bajlong 6800 mAh, UltraFire 7000 mAh, GTF 9900 mAh czy Mr.Henry 12000 mAh, to są po prostu oznaczenia modelu akumulatora, a nie jego pojemność 😉 Na przedstawionym niżej zdjęciu akumulatory praktycznie nowe, otrzymane od znajomego który dziwił się czemu latarka działa krócej niż na Panasonicach które są o połowę mniejszej pojemności  😕

Cała prawda o pojemności akumulatorków Ultrafire

Cała prawda o pojemności akumulatorków Ultrafirc. Test na prądzie 1A. Możemy zawyżyć ten wynik dając np. 200 mAh, ale to tylko mydlenie oczu będzie. Osiągnięcie wyniku podanego na ogniwie jest niemożliwe.

 

Aby było weselej, to któreś sztuki z rzędu ogniw marki UltraFirc (ten sam model podróbek (tak, to podróbki)) które mają niemal identyczną pojemność. Czyżby koledzy z Chin mieli nadwyżkę akumulatorów AA ? Jak ktoś nie wierzy to niech sobie kupi takie cudo i sprawdzi (odradzam, ale jak ktoś nie ma co z pieniędzmi zrobić…to zawsze może przelać je do mnie na konto. Dane podam na maila  😉). Oczywiście wiele osób powie że OPUS jest nie jest ładowarką profesjonalną i nie pokazuje dokładnej pojemności. Potwierdzam te słowa, ładowarka wskazuje przybliżoną pojemność akumulatorów, ale granica błędu jest tak mała że dla statystycznego Kowalskiego nie ma to większej różnicy. Co bardziej dociekliwi mogą zakupić fajny sprzęt i nim mierzyć pojemność ogniw, ale o tym już w innym wpisie będzie. Dodam że dużą rolę też będzie odgrywać prąd rozładowania i najlepiej było by to robić wartością 1C (prąd który jest w stanie naładować, bądź rozładować, ogniwo w ciągu jednej godziny np. dla akumulatora o pojemności 3000 mAh prąd 1C wyniesie 3 A). Aby obciążyć takim natężeniem ogniwo trzeba już użyć ładowarek modelarskich, gdyż wielokanałowe niestety nie są w stanie tego zrobić.

 

Kilka słów o akumulatorach 18650

Jakiej marki ogniwa 18650 wybrać ?

Jak pisałem wcześniej na rynku jest cała masa akumulatorów. Niestety połowa, jak nie większość, to szajs nie wart uwagi. Za sprawą marketingu jesteście ogłupiani że ogniwo firmy XYZ jest wykonane w najnowszym procesie technologicznym dzięki czemu ma pojemność aż XXXX mAh. Bzdura i tyle. Przyjmijcie granicę 3500 mAh dla ogniw 18650 i zapamiętajcie że więcej się tam nie wciśnie ! Aby zminimalizować ryzyko kupna bubla przy zakupach, ograniczcie się do firm (kolejność przypadkowa) :

  • Panasonic
  • Samsung
  • LG
  • Sanyo
  • Sony

Mniej popularne, ale też sensowne akumulatorki :

  • Nitecore
  • Olight
  • KeepPower

Oczywiście możecie trafić na oryginalne ogniwa UltraFire o pojemności względnie zgadzającej się z podaną na akumulatorze, lecz to loteria. Bezpieczniej będzie kupić ogniwo markowe z listy którą wymieniłem wcześniej.

 

Nowe czy używane ?

Temat prosty. Możesz pozwolić sobie finansowo na zakup ogniwa za 15-20 zł / sztuka ? To super, w takim razie kup nowe.

Nie dysponujesz taką gotówką, bądź nie jesteś pewny czy to dla Ciebie cała ta zabawa ? Kup ogniwa z odzysku. O ile w przypadku pierwszych nie ma problemu, tak przy używanych trzeba uważać. Kilka wskazówek :

  • Kupuj ogniwa tylko z zaufanego i sprawdzonego źródła (łatwo mówić, nie ? :-))
  • W przypadku zakupu na jakimś forum zobacz ile sprzedający jest czasu na tym forum oraz ile ma postów. Mała ilość napisanych postów czy krótki staż powinien Ci zapalić lampkę ostrzegawczą w głowie. Jeżeli nie jesteś pewien co do osoby sprzedającej popytaj innych forumowiczów o zdanie na chacie/shoutbox-ie czy poprzez wiadomość prywatną (PW).
  • Zwróć uwagę na pojemność. Jeżeli sprzedający podaje że ogniwa są z demontażu i mają pojemność fabryczną / deklarowaną przez producenta o wartości xxxx mAh to odpuść. Kupuj TYLKO I WYŁĄCZNIE ogniwa sprawdzone przez sprzedającego gdzie deklarowana pojemność jest na nim napisana. Najlepiej aby test odbył się minimum na prądzie 1A, chociaż 1C jest bardziej wskazane. W przypadku testu na prądzie 1A ogniwo zawsze będzie mieć większą pojemność niż w przypadku 1C.
  • Wygląd. Znacie tą bajkę kobiet że „nie liczy się wygląd, tylko to co masz w środku” ? To tutaj jest to samo – jedno i drugie to bajka  😆 A mówiąc poważnie, jeżeli ogniwo ma lekko uszkodzoną koszulkę to jeszcze pół biedy, ale jak całe jest porozwalane, bądź na odwal się jest klej oderwany to już jest gorzej. W przypadku uszkodzonej koszulki możemy ją wymienić, niestety to generuje kolejne koszty, czego chcemy uniknąć kupując używki. Natomiast gdy klej nie jest zdrapany ogniwo może po prostu nam się nie zmieścić do latarki, bądź jego wyjęcie będzie wymagało odkręcenia jej z dwóch stron.
  • Kupujcie TYLKO i WYŁĄCZNIE ogniwa markowe wymienione wcześniej. Żadnych ultra cudów, bajszajsu, mr. bubel czy innych cudów z parametrami z kosmosu. Nawet jak trafcie na ogniwa za 1 zł (są, sprawdzałem), będą to pieniądze wywalone w błoto !

 

Dlaczego ten sam model akumulatora kosztuje 20 i 60 zł ? Kupować ogniwo z zabezpieczeniem czy bez ? Brać zwykłe czy wysokoprądowe ?

Różnica w cenie wynika zapewne z faktu że jedno ogniwo jest zwykłe, bez zabezpieczeń, a drugie jest zabezpieczone (tzw. protected).

Oto różnice dzięki którym gołym okiem rozróżnicie ogniwo zabezpieczone od niezabezpieczonego.

 

Ogniwa zabezpieczone mają wypukły biegun dodatni tak samo jak ma to miejsce w bateriach paluszkach, natomiast niezabezpieczony akumulator posiada płaski plus.

UWAGA !
W przypadku tandetnych akumulatorów pokroju Ultra, Bajlong itp. są niemal zawsze wypukłe bieguny dodatnie, co sugeruje że są „protected” czyli zabezpieczone. Jedyne co w tym wypadku powinno być zabezpieczone to Wy ! Przed ich kupnem.

Druga rzecz, nawet ogniwa niezabezpieczone (markowe oczywiście) posiadają wbudowane zabezpieczenia. Nazywają się PTC i CID. Służą one bezpośrednio do ochrony nas, nie ogniwa. Nie mają one za zadanie ochronić ogniwo przed nadmiernym rozładowaniem itp. bo od tego jest PCM, które ponoć i tak do najlepszych nie należy (wyczytane, testów nie robiłem). W skrócie, o pierwszej dwójce, można powiedzieć że na pierwszy ognień ratuje nas PTC, gdy zadziała to ogniwo będzie dalej służyć. W przypadku nawalenia, do akcji wchodzi CID. Gdy on już „zrobi swoje” ogniwo nadaje się już tylko do utylizacji, bieguny są rozwarte.

W przypadku latarek kupujcie tylko ogniwa niezabezpieczone z trzech ważnych powodów :

  1. Ogniwo z płaskim biegunem jest mniejsze, a co za tym idzie wejdzie do każdej latarki bez problemu. Z tymi typu protected bywa różnie. Czasami różnica między nimi sięga nawet 5 mm a to bardzo dużo szczególnie przy latarkach modyfikowanych gdzie sprężynka jest większa bądź dodany jest mosiężny krążek stabilizujący ogniwo.
  2. Ogniwa zabezpieczone nie mają sensu w latarce ponieważ jej sterownik odpowiada za to aby nie rozładować ogniwa poniżej wartości krytycznej jaką jest 2.5 – 2.8 V (dolną granicę rozładowania konkretnego modelu ogniwa znajdziecie w opisie producenta, w dokumencie o nazwie Datasheet, specification of product, bądź podobnym). W praktyce jednak zabezpieczenie sterownika włączy się już w okolicy 3 – 3.3 V. Najczęściej objawia się to spadkiem jasności, brakiem możliwości włączenia najmocniejszego trybu i ciągłymi, bądź powtarzanymi w krótkich odstępach czasu, błyskami.
  3. Akumulatory niezabezpieczone są tańsze i nie zauważycie tutaj różnicy. A jeśli nie widać różnicy…

Przeszukując sklepy czy fora natkniecie się też na ogniwa wysokoprądowe. Są one trochę droższe i cechuje je wysoki prąd rozładowania, ale Wy tego nie wykorzystacie. Ogółem do latarek, czy power banków, kupujcie ogniwa zwykłe, a „wysokoprądówki” zostawcie palaczom e-papierosów. Wyjątkami są bardziej rozbudowane latarki, ale nie teraz o nich mowa. Poza tym gdy już kupicie modowaną latarkę, to zapytajcie jakie ogniwa są zalecane. Z racji ogromnej ilości modów, ciężko jest jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie jaki akumulator będzie dobry. Ogólnie w 90% przypadków wystarczą zwykłe ogniwa.

Warto wspomnieć że nie tylko ogniwa 18650 posiadają pojemności z powietrza wzięte, ale ich więksi bracia, 26650, też mają niezłe pokłady energii na opakowaniu, w praktyce jest już gorzej. Akumulator 16850 też dość często ma pokłady energii z kosmosu gdy jest „produkowany” przez firmy krzak. Z prywatnych obserwacji mogę tylko powiedzieć że zawyżane pojemności można najczęściej spotkać właśnie w ogniwach Li-Ion, ale akumulatorki AA czy AAA też są na celowniku.

POWIĄZANE WPISY
Jeżeli zainteresował Ci temat ogniw, przeczytaj rozbudowane wpisy dotyczące ogniw 18650 :

Kompendium 18650 – podstawowa widza na temat ogniw Li-ion. Temat jest ciągle aktualizowany, zapraszam do czytania.
Fake 18650 – wpis poświęcony ogniwom 18650 które deklarują pojemność z kosmosu. Zobacz jak nie dać się nabrać i nie utopić kasy.

 

Gdy braknie energii w naszych akumulatorach…

… to warto wyposażyć się w ładowarkę. Ogromną zaletą akumulatorów jest możliwość ich ponownego ładowania (chociaż w przypadku ogniw 18650 NIE ISTNIEJĄ baterie). Dobrej jakości akumulator Li-Ion ma możliwość setek cykli ładowania-rozładowania. Przeglądając ilość dostępnych ładowarek można dostać zawrotu głowy. Co forum, czy blog, to polecają co innego. Koszt takiej ładowarki waha się od 5 do 500 złotych. Należy sobie tylko odpowiedzieć na pytanie co nam tak naprawdę potrzeba. Większość zadowoli się prostym modelem ładowarki, która będzie miała jeden lub dwa sloty na akumulatorki i dwie diody, bądź jedną dwukolorową, informującą nas o procesie ładowania. W większości przypadków kolory diody oznaczają :

  • czerwona – ładowanie / błąd ładowania / źle włożony akumulator
  • zielona – ładowanie zakończone

 

Poniższe zestawienie to i tak kropla w morzu. Pokaźną listę ładowarek, wraz z linkami, znajdziecie na końcu tego wpisu.

 

Jaką wybrać prostą i tanią ładowarkę do akumulatorów 18650 ?

Skoro dopiero wchodzimy w świat akumulatorów Li-Ion, ładowarek itp. nie ma sensu przepłacać i kupować kombajnów za grube pieniądze. Na bank nie wykorzystacie ich możliwości, nawet w połowie. Niżej przedstawiam klika ładowarek idealnych dla początkujących. Są banalnie proste w obsłudze, nie zajmują dużo miejsca i na start w zupełności wystarczą. Osobiście posiadam większość z nich i, wierzcie mi na słowo, są to naprawdę fajne modele, przetestowane w praktyce.

Ładowarka 18650 XTAR MC1
* Jeden slot
* Prosta konstrukcja
* Prąd ładowania 0.5 A
* Bardzo lekka
* Ładuje akumulatory Li-Ion : 10440, 14500, 14650, 16340, 17500,17670, 18350, 18500, 18650, 18700, 22650, 25500, 26650
* Posiada wszystkie podstawowe zabezpieczenia
* Dwa lata gwarancji
* Jest też wersja MC1 Plus – główna różnica to automatyczne odbieranie ładowania prądem 0.5 A lub 1 A
Ładowarka 18650 XTAR MC2
* Dwa sloty
* Prosta konstrukcja
* Bardzo lekka
* Ładuje akumulatory Li-Ion : 14500, 14650, 16340, 17500,17670, 18350, 18500, 18650, 18700, 22650, 25500, 26650
* Posiada wszystkie podstawowe zabezpieczenia
* Dwa lata gwarancji
Ładowarka 18650 LiitoKala Lii 100
* Jeden slot
* Ładuje prądem 0.5A lub 1A (do wyboru, lecz zasilacz musi dostarczać minimum 1A aby to miało ręce i nogi)
* Bardzo lekka
* Ładuje niemal każdy akumulator Li-Ion, Ni-MH/Cd – innymi słowy ładuje akumulatory paluszki AA i AAA oraz ogniwa
* Po podpięciu kabla USB działa jako PowerBank, lecz TYLKO z ogniwami Li-Ion
* Niedostępne oficjalnie w Polsce – brak dystrybutora
* Z gwarancją u Chińczyków różnie bywa
* Posiada wszystkie podstawowe zabezpieczenia
* Test tego modelu znajdziecie tutaj
* Model 100B jest pozbawiony wyjścia USB, test tego modelu jest tutaj
Ładowarka 18650 LiitoKala Lii 202
* Dwa sloty
* Ładuje prądem 0.5A lub 1A (do wyboru, lecz zasilacz musi dostarczać minimum 1A aby to miało ręce i nogi)
* Bardzo lekka
* Ładuje niemal każdy akumulator Li-Ion, Ni-MH/Cd – innymi słowy ładuje akumulatory paluszki AA i AAA oraz ogniwa
* Po podpięciu kabla USB działa jako PowerBank, lecz TYLKO z jednym ogniwem Li-Ion umieszczonym w prawej komorze
* Niedostępne oficjalnie w Polsce – brak dystrybutora
* Z gwarancją u Chińczyków różnie bywa
* Posiada wszystkie podstawowe zabezpieczenia
* Test tego modelu znajdziecie tutaj
Ładowarka 18650 Nitecore F1
* Jeden slot
* Bardzo lekka
* Ładuje większość akumulatorów Li-Ion
* Po podpięciu kabla USB działa jako PowerBank
* Gwarancja 2 lata
* Posiada wszystkie podstawowe zabezpieczenia
* Najdroższa jednokanałowa ładowarka z wymienionych tutaj
* Wersja F2 posiada 2 sloty
Ładowarka 18650 HESENY HXY18650
* Dwa sloty
* Prosta konstrukcja
* Lekka
* Ładuje akumulatory Li-Ion
* Niedostępne oficjalnie w Polsce – brak dystrybutora
* Z gwarancją u Chińczyków różnie bywa
* Posiada wszystkie podstawowe zabezpieczenia

 

Kombajny do ładowania akumulatorów :

Ładowarka 18650 OPUS BT 3100 v 2.2
* Cztery sloty
* Sprawdza pojemność
* Opcja odświeżania akumulatorów
* Ładuje większość dostępnych akumulatorów na rynku
* Sprawdza rezystancję wewnętrzną ogniw**
Ładowarka 18650 LiitoKalla Lii 500
* Cztery sloty
* Sprawdza pojemność
* Opcja odświeżania akumulatorów
* Ładuje większość dostępnych akumulatorów na rynku
* Sprawdza rezystancję wewnętrzną ogniw**
Ładowarka 18650 Nitecore I4
* Cztery sloty
* Bajecznie prosta obsługa
* Ładuje większość dostępnych akumulatorów na rynku
* Gwarancja 2 lata
* Posiada wszystkie podstawowe zabezpieczenia
Premium WordPress Themes
* Droga jak diabli, ale to mercedes wśród ładowarek
* Cztery sloty
* Sprawdza pojemność
* Opcja odświeżania ogniw
* Ładuje większość dostępnych akumulatorów na rynku
* Pełna bajerów
Ładowarka modelarska - Antimatter
* ICharger 106B
* Charsoon Antimatter (bardzo udany klon 106B)
* iMAX B6

Dla kogoś kto bardziej chce się zagłębić w świat akumulatorów jest to tzw. „must have”. W przypadku gdy nasze „zainteresowanie” akumulatorami sprowadza się do ładowania / rozładowania / sprawdzania pojemności od dzwonu, to w zupełności wystarczy Wam OPUS czy Lii. Są bardziej ograniczone możliwościami w stosunku do ładowarek modelarskich, lecz ich obsługa jest też o wiele prostsza.

 

DIY (Do It Yourself czyli zrób to sam)

Do wykonania najprostszej możliwej ładowarki 18650 potrzebna nam będzie :

  • Ładowarka sieciowa od smartfona / tabletu, z wyjściem USB o prądzie minimum 0.5 A
  • Kabel micro usb
  • Moduł TP4056
  • Dwa przewody

i mamy prowizoryczną ładowarkę. Zamiast dwóch przewodów proponuję użyć holder / koszyk na ogniwa 18650 – będzie wtedy to miało jakieś ręce i nogi. Oczywiście jest to propozycja tylko dla majsterkowiczów którzy wiedzą co robią, znają się na polaryzacji i mają lutownicę z której wiedzą jak korzystać. Od biedy kable można zakręcić wokół dziur na płycie drukowanej, ale robienia aż takich prowizorek nie polecam.

Moduł ładowania TP4056

Najtańsza „ładowarka” do ogniw 18650

 

PRZECHOWALNIA GOŚCI POZBAWIONYCH WOLNOŚCI

Informacja
Za każdym razem gdy kupicie nowy akumulator nie będzie on fabrycznie naładowany po brzegi. W większości przypadku napięcie nowego ogniwa Li-Ion oscyluje w okolicy 3.5 – 3.8 V. Gdy wynosi ono 4 V, bądź więcej, jest niemal pewne że nie jesteście jego pierwszym właścicielem, bądź już był używany i ładowany.

W tekście oczywiście piszę o naładowanych sztukach, bo jak wiadomo, nie wybierzemy się w trasę z ogniwem naładowanym od połowy bądź po przyjeździe z trasy nie będziemy go rozładowywać do zalecanych ~ 3.7 V by nazajutrz znów go pompować. Ładowanie na ostatnią chwilę, gdy zapada zmrok, też jest bez sensu. W przypadku posiadania większej ilości ogniw, bądź gdy nie jeździmy za często w trasy, to jednak trzymajmy się parametrów przechowywania podanych przez producenta bądź użyjmy standardowego rozładowania na poziomie 3.6 ~ 3.7 V.

Zakupiliśmy już ogniwa i musimy je przechowywać. W domu to prosta sprawa, można użyć jakiegoś pudełeczka, pojemniczka i w nich składować nasze zapasy ogniw. Doskonale to tego sprawdzają się pojemniki które można układać jeden na drugim, np. takie z Castoramy, czy opakowania po płatkach mydlanych DZIDZIUŚ. Najważniejsze to trzymać je z dala od bezpośrednich źródeł ciepła jakimi są np. kaloryfery oraz nie składować je w pomieszczeniach o wysokiej wilgoci.

 

Pojemnik na akumulatory 18650 za grosze z Castoramy

 

Opakowanie na ogniwa 18650 z odzysku.

 

W przypadku wycieczek najprostszym rozwiązaniem jest wrzucić je w woreczek strunowy i w drogę. O ile mamy je w specjalnej kieszonce to nie ma problemu, niestety dość często umieszczamy je w torbie podsiodłowej, torbie zamontowanej na ramie roweru czy w plecaku. Gdy wszystko nam tam lata, to może dojść do sytuacji gdzie nieświadomie uszkodzimy folię (a do wytrzymałych ona nie należy), ogniwa wypadną i zabrudzimy je. W najgorszym wypadku dojdzie do zwarcia biegunów akumulatora przez dłuższy czas i nieszczęście gotowe. Wielu z Was pomyśli że przesadzam, ale ja wychodzę z założenia że lepiej dmuchać na zimne i nie ryzykować. Zabezpieczenie akumulatorów to naprawdę groszowe sprawy w stosunku do ich wartości oraz strat jakie możemy ponieść.

 

Gumowe etui

Dzięki temu że jest z gumy chroni ono ogniwo w przypadku gdy wyleci nam z torby na ziemię. Szansa uszkodzenia ogniwa, jak i etui, w takim przypadku jest bardzo mała. Tworzywo sztuczne (coś pochodnego gumy) z którego jest wykonane opakowanie doskonale amortyzuje upadek. Wadą jest częściowo odsłonięty akumulator, ale w praktyce jakoś ogniwa na tym nie cierpią. Od lat używam tego typu osłonki i nie mam żadnych problemów. W sprzedaży dostaniecie zarówno pojedyncze jak i podwójne wersje.

Gumowe etui na akumulatory 18650

W gumce zawsze bezpieczniej 🙂

 

Gumowe etui na akumulatory 18650

Pojemnik / etui z tworzywa sztucznego – 2 lub 4 komorowe

Na zdjęciu niżej widzimy opakowanie doskonałe do przechowania większej ilości akumulatorów. W porównaniu do etui z silikonu lepiej zabezpiecza ogniwa (nie ma odsłoniętej części ogniw), lecz w przypadku upadku takiego pojemnika z akumulatorami w środku jest duże prawdopodobieństwo że możemy zaraz rozglądać się za nowym pojemniczkiem. Oczywiście mówię tutaj o upadku z co najmniej 1 metra, ale dużo też zależy od pojemnika i naszego szczęścia do powierzchni z którą pojemnik będzie miał bliskie spotkanie. Takie etui są różnej grubości i minimalnie różnią się zamknięciem co przekłada się na odporność na uszkodzenia mechaniczne.

 

Plastikowe pojemniki na akumulatory 18650

Plastikowe pojemniki na akumulatory 18650

 

Czas się zaczepić tu i ówdzie, a w szczególności na kierownicy – najpopularniejsze uchwyty do latarek

Wybór uchwytu do latarki nie jest prosty, w szczególności gdy potrzeba nam dużej uniwersalności. Ceny takich cudów zaczynają się od 5 do nawet 75 zł (najdroższy jaki widziałem, nie urzekł mnie specjalnie). Jeden uchwyt potrafi też mieć różne grubości. Dla przykładu, najzwyklejszy obrotowy, mam w 3 różnych grubościach ! Często widzę na forach, czy w sieci, że są zachwalane te grubsze. Niby masywniejsze, bo z lepszego tworzywa, bo to czy tamto. Ja tam różnicy nie widzę, jeden i drugi elegancko trzyma c8 czy s2+. Jedynie po czasie, ten grubszy, jest bardziej szeroki gdy wyjmiemy latarkę i sądzę że nawet słabiej trzyma. Ale może mi się to tylko wydaje ? Będę robił testy to wyjdzie w praktyce wszystko.

 

Uchwyt obrotowy

Lider jeśli chodzi o popularność. Uchwyt ten jest niedrogi, a bardzo uniwersalny. Przy jednej latarce i małej kombinacji możemy po części wyśrodkować wiązkę światła i oświetlać trasę niemal na wprost nas. Kolimator 20×60, lub podobny, będzie tutaj bardzo pomocny, ale nie jest aż tak potrzebny jak by się wydawało. Wadą tego uchwytu jest dość łatwe rozregulowanie jeśli bardzo często się nim bawimy i obracamy w każdą stronę, ale i na to znajdzie się sposób by to naprawić, pytanie tylko czy warto…

Uchyt na kierownicę obracany 1

Najpopularniejszy uchwyt rowerowy na latarki jaki kiedykolwiek powstał

 

 

Uchwyt stały, nie obracany

Drugi bardzo popularny uchwyt dostępny w sprzedaży. Prosty niczym konstrukcja cepa, niestety ma też sporą wadę, nie można nim obracać. Oczywiście jego wada to dla innych zaleta. W przypadku posiadania jednej latarki ze zwykłym reflektorem po zamocowaniu jej po prawej stronie lewa jest mało oświetlona. Przy skręcaniu w lewo mamy bardzo słabe oświetlenie zakrętu z prawej strony. Zdecydowanie nie polecam tego rozwiązania dla osób lubiących szybką jazdę. Po części rozwiązaniem jest użycie kolimatora 20×60, bądź zakup specjalnego chwytu na środek kierownicy podobnego do Trustfire he01 . W Chinach jest od groma tego.

 

Uchywt na kierownicę nie obracany 2

Drugi, jeśli chodzi o popularność, uchwyt na latarki

 

Uchwyt silikonowy

Również bardzo popularny, ale mający dużą wadę – przy cięższych latarka światło robi nam dyskotekę na dużych wybojach. Dość często jest polecany tylko i wyłącznie do Convoya z serii s, bądź latarek z tworzywa sztucznego które są lekkie. Zaczepienie Convoy c8 na kierownicy tym uchwytem skutkuje rzucaniem mięsa na lewo i prawo podczas jazdy. Osobiście nie jestem jego fanem tego rozwiązania nawet dla latarki s2 / s2+ bo podczas testu miałem z nim takie przeboje że hej. Inna sprawa że ja nie uczęszczam zbytnio po DDR, a po terenach zielonych typu parki / lasy i inne wyboiste trasy. Jednak warto dać mu szansę, jeśli nie szalejemy na dwóch kółkach bądź nie posiadamy chwilowo żadnej lepszej alternatywy. Dobrym pomysłem jest wożenie go do plecaka lub torby jako zapasowy uchwyt. W trasie wszystko może się rozwalić jak ma się pecha.

 

uchwyt silikonowy

Uchwytów pełno, czasu mało, a przetestować by się je wszystkie chciało…

 

Uchwyty na kierownicę do latarki mix

To część mojej kolekcji uchwytów. Wszystkie pewnie kiedyś przetestuje i zobaczymy jak spiszą się w praktyce

 

To chyba najważniejsze pytania osób początkujących na które trafiałem w życiu prywatnym czy na forach w sieci. Jeśli masz jakieś pomysły czy propozycje co warto opisać (pomijając zagadnienia techniczne, tylko podstawy) daj znać w komentarzu bądź napisz do mnie.

 

LISTA ZAKUPÓW

Lista zakupów

Latarki Convoy

Convoy s2+ MINI Sam HOST ! Budujecie latarkę od zera

Convoy s2+ CZERWONY Sam HOST ! Budujecie latarkę od zera

Convoy s2+ SZARY Sam HOST ! Budujecie latarkę od zera

Convoy s2+ CZARNY Sam HOST ! Budujecie latarkę od zera

Convoy s2+ NIEBIESKI Sam HOST ! Budujecie latarkę od zera

 

Convoy s2+ CZERWONY ; 1.4 A ; 3/5 grup ; dioda do wyboru Dobra podstawa do budowy „czerwonej strzały” z XP-E2 🙂

 

Convoy s2+ SREBRNA ; 2.8 A ; 3/5 grup ; dioda do wyboruLink do recenzji

Convoy s2+ PIASKOWA ; 2.8 A ;3/5 grup ; dioda do wyboruLink do recenzji

Convoy s2+ ZIELONA ; 2.8 A ; 3/5 grup ; dioda do wyboruLink do recenzji

Convoy s2+ NIEBIESKA ; 2.8 A ; 3/5 grup ; dioda do wyboruLink do recenzji

Convoy s2+ SZARA ; 2.8 A ; 3/5 grup ; dioda do wyboruLink do recenzji

Convoy s2+ CZARNA ; 2.8 A ; 3/5 grup ; dioda do wyboruLink do recenzji

 

Convoy S2+ Nichia 365nm UV LED

 

Poniższe tuby, czy części, do latarki Convoy s2+ są opisane w kompendium s2+

Tuba (czerwona, zielona, niebieska, czarna) aby zrobić Convoya MINI

Tuba do latarki pisakowej

Tuba do latarki srebrnej

 

Części do latarek Convoy

Metalowa zaślepka na włącznik

Włącznik do latarki Convoy

Podświetlany włącznik do latarki Convoy (niebieski)

Podświetlany włącznik do latarki Convoy (pomarańczowy)

Reflektor SMO

Reflktor OP

Klips wciskany

Klips dokręcany

Magnes do latarki Convoy s2+

Szybka do latarki s2 / s2+

Sterownik „tradycyjny” – 3/5 grup ; 2.8 A

Sterownik z nowym oprogramowaniem – Biscotti

Nylonowe etui na latarkę z logiem CONVOY

Zdalny włącznik do Convoya s2+

Dyfuzor do Convoya s2 / s3

 

Ładowarki

HXY-18650-2LC

 

SKYRC MC3000

 

LiitoKala Lii 100Link do recenzji

LiitoKala Lii 202Link do recenzji

LiitoKala Lii-300

LiitoKala Lii-400

LiitoKala Lii 402

LiitoKala Lii 500

LiitoKala Lii-NL4

LiitoKala Lii-S1

LiitoKala Sii-260

LiitoKala Lii Lii-PD4

 

OPUS BT-C100

Opus BT-C3100 V2.2

 

XTAR MC1

XTAR MC2

XTAR MC2 PLUS

XTAR MC4

XTAR MC6

XTAR SC1

XTAR SC2

XTAR SV2

XTAR VC2

XTAR VC4

XTAR VP2

XTAR VP4

XTAR VC2S

XTAR PB2

XTAR PANZER XP4

 

Nitecore F1

Nitecore F2

Nitecore D2

Nitecore D4

Nitecore i1

Nitecore i2 2017

Nitecore i2 NOWSZA wersja

Nitecore i4

Nitecore i4 NOWSZA wersja

Nitecore i8

Nitecore SC2

Nitecore SC4

Nitecore Q6

Nitecore UM10

 

SkyRC IMAX B6

 

Charsoon Antimatter 250W 10A – Recenzja na stronie MDIY.PL którą bardzo polecam (stronę i ten wpis :))

Charsoon Antimatter 300W 20A

Charsoon Antimatter 350W 23A  (TO JEST ZASILACZ !)

Charsoon Antimatter DC 2x300W 20A

Charsoon Antimatter 1000W 30A

Charsoon Antimatter DC 4X300W 20A

 

Gdybyście mieli jakieś pytania odnośnie linków zakupowych albo coś było by nie jasne, dajcie mi znać przez komentarz.

* Małe jest piękne jak to mówią. Małe zwierzątka są śliczne, małe rzeczy są poręczne, ale oczywiście środowisko kobiet tego nie docenia. Niby się cieszą jak widzą małą słodycz np. szczeniaczka, ale przynieś takiej małą wypłatę bądź wyskocz z inną małą rzeczą 🙂 A jak zobaczą pająka w wannie to krzyczą „ale bydlak !”. I zrozum taką…

** Sprawdza rezystancję, pokazuje wynik i to tyle co się zgadza z tej funkcji. Wynik to już niestety loteria, co pomiar to rozstrzał w cały świat. Polecam tą funkcję traktować jako ciekawostkę, bo w realnym świecie nie ma odzwierciedlenia. Są w sieci osoby co twierdzą że mierzenie jest wykonane poprawnie, ale ja chyba do nich nie należę bądź moje dwa modele są jakieś kopsnięte.

37 komentarzy . Śmiało, pisz kolejny :)

Dołącz do dyskusji
  1. Qba 7 lipca 2017 | Odpowiedz

    Krótko i na temat 🙂 Dzięki !

  2. Iga 29 września 2017 | Odpowiedz

    Jak długo, w przybliżeniu – ile godzin ładuje się ogniwa?

    • Michał - Diodek.pl 29 września 2017 | Odpowiedz

      Hej.
      Jest to mocno ogólne pytanie. Bez podanej pojemności akumulatora, modelu ładowarki to strzelanie w ciemno. Możesz wyliczyć sobie czas ładowania ze wzoru : T = 1,4 x C / I
      T – czas ładowania w godzinach (h)
      C – pojemność akumulatora (mAh)
      I – prąd ładowania (mA)

      Dla przykładu powiedzmy że potrzebujesz naładować ogniwo 2000 mAh, a na ładowarce ustawisz 1 Amper (1000 mA).
      1,4 x 2000 / 1000 = 2,8 h. Dla pewności dodaj sobie margines błędu ok 15% czasu. Oczywiście są to wyliczenia oreintacyjne, i przyjmuję że ogniwo jest sprawne, ładowarka sieciowa zapoda ten 1 A, kabel USB nie będzie miał strat, a ładowaka Li-ion faktycznie utrzyma taką wartość ładowania.

  3. Bob Zakochany 3 grudnia 2017 | Odpowiedz

    Hej, szukam zestawu na rower, Takiej latarki Convoy s2+ wraz z uchwytem na rower a najlepiej to na kask… Gdzie taki cackowy zestaw znajde?

    • Michał - Diodek.pl 3 grudnia 2017 | Odpowiedz

      Hej. Nie korzystam z usług nikogo jeśli chodzi o latarki, bo samo sobie przerabiam i nie podpiszę się pod czyjąś pracą, jeżeli takowej w ręku nie miałem. Możesz zerknąć na forum swiatelka.pl, tam modują i pewnie ktoś, coś Ci doradzi.

      W dniu 2017-12-03 o 16:02, Disqus pisze:

  4. Mateusz 22 maja 2018 | Odpowiedz

    Czy do Convoya s2+MINI wchodzi normalny akumulator 18650?

  5. Michał 3 sierpnia 2018 | Odpowiedz

    Witam.

    Ładowałem dziś po raz pierwszy ogniwa odzyskane z laptopa o oznaczeniu „SE US18650GR” oraz poniżej „T 8A143QA25S”.
    Prąd ładowania ustawiłem na 1000mA, jednak po kilkunastu minutach ogniwa były bardzo gorące, dlatego puściłem na ładowarkę wentylator domowy 🙂 W sumie po ok 1,5h przerwałem ładowanie by ogniwa przestygły. Ładowarka (Lii-500) wpakowała w nie wtedy ok 1500mAh.
    Po ostygnięciu podłączyłem je ponownie ustawiając prąd 500mA i znów bez wiatraka się nie obyło. Po ponad 3h ładowania, ładowarka pokazywała ponad 2000mAh.
    Wyłączyłem wiatrak by sprawdzić jak wysoką temperaturę osiągną te ogniwa. Były tak gorące, że aż parzyły w ręce. Ze strachu natychmiast przerwałem ładowanie i wyniosłem je na balkon.
    Pytanie – WTF? Czy elektronika w ładowarce nie powinna jakoś zadziałać i przerwać ładowanie? Co mogło być przyczyną osiągnięcia takich temperatur? Jakie mogły być realne efekty dalszego ładowania?

    • Diodek 4 sierpnia 2018 | Odpowiedz

      Hej.
      Niestety ale te ładowarki nie mają żadnych czujników temperatury, stąd też „nie wiedzą” że ogniwo jest zbyt gorące. W skrajnych przypadkach może dojść do uszkodzenia ładowarki i ogniwa a nawet wybuchu. Przyczyną ich nagrzania jest pewnie zbyt duża rezystancja wewnętrzna. Świadczy to o ich fatalnej kondycji – są zużyte. Jedyne co z nimi możesz zrobić to je zutylizować. Nic z tego nie będzie.

      • Michał 4 sierpnia 2018 | Odpowiedz

        Dziękuję bardzo za odpowiedź. A mógłbyś mi jeszcze podpowiedzieć jak się zabezpieczyć przed taką sytuacją w przyszłości? Czy da się w ogóle sprawdzić czy dane ogniwo nadaje się do ładowania? Czy może powinienem siedzieć cierpliwie przy ładowarce i sprawdzać czy się nie przegrzewa?
        Potrzebuję takiego akumulatorka do latarki Convoy C8+ i z tego co u Ciebie wyczytałem, to lepiej kupować ogniwa bez zabezpieczeń z uwagi na ich długość. Ale po wczorajszym zachowaniu w ładowarce jestem przerażony 😛 Nie chciałbym, żeby coś się stało w mieszkaniu.

        • Diodek 4 sierpnia 2018 | Odpowiedz

          Nie ma sprawy. Jasne że się da, pierw warto sprawdzić rezystancję wewnętrzną, pisałem o tym w kompendium 18650. Jak ogniwa bardzo szybko się grzeje to odpuść używanie go, więcej szkody niż pożytku. Mówiąc szczerze to jak trafisz na felerne ogniwo to zawsze może trafić się nieszczęście. Aby je zminimalizować kupuj wyłącznie ogniwa markowe, nie jakieś badziewia Bajlong czy Ultrafire, po czym poznać szajs pisałem w artykule o Fake 18650. Ja kupuję ogniwa z rozpakietowania, są około połowę tańsze i mam pewne źródło. Nie ma co się łaszczyć na cuda o pojemności z kosmosu.

      • rybson 24 października 2018 | Odpowiedz

        Były ładowane zbyt dużym prądem..sam tak miałem,ładowałem ogniwa ładwoarką TP4056 która dawała prąd 1A,ogniwa robiły się gorące i nie mogły naładować się do pełna..po sprawdzeniu specyfikacji w necie dowiedziałem się, ze poszczególne modele moga być ładowane prądem max 500mA a inne tylko 350mA..po podłączeniu do ładowarki która dawała niecałe 500mA ogniwa były zimne i ładnie się naładowały

        • Diodek 24 października 2018 | Odpowiedz

          Ciepło nie świadczyło o zbyt dużym prądzie, bo dla Li-ion 1A to nic. Spokojnie powinny 1C znosić. Jak grzeją się przy 1A to znak że mają wysoką rezystancję wewnętrzną a co za tym idzie czas wysłać je na emeryturę. Jakie to ogniwa miały specyfikację aby ładować je prądem 350 mA ? Podaj proszę modele tych ogniw.

  6. Jacek 21 grudnia 2018 | Odpowiedz

    Dzień dobry, poleca Pan jakieś.dobre ogniwa z Banggood, Gearbest itp? Np. Liitokala?

  7. Jacek 22 grudnia 2018 | Odpowiedz

    Dzień dobry.
    Nie znalazłem nigdzie odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie, dotyczące kolimatora. Reflektor posiadający lustrzany odbłyśnik odbija światło diody i kieruje je w stronę szybki. A jak jest z przezroczystym kolimatorem, który nie posiada odbłyśnika? Wydaje mi się, że latarka będzie po prostu słabiej świecić. Czy się mylę?
    Pozdrawiam

    • Diodek 23 grudnia 2018 | Odpowiedz

      Nie mylisz się. Na kolimatorach masz większą stratę niż na reflektorze. Jak bardzo, tego nie powiem, niestety nie liczyłem. Musiałbym wziąć luksomierz i orientacyjnie to porównać. Mocno orientacyjnie…

  8. Waldek 25 grudnia 2018 | Odpowiedz

    Witam,
    Widzę że pojawił się kanał na youtubie i bardzo dobrze 🙂 Mam pytanko jaką pastę termoprzewodzącą poleciłbyś do Convoy S2+? no i może skoro pojawił się kanał to może jakieś tutoriale zaczną się pojawiać, np jak samemu zrobic zabieg wymiany pasty? kupiłem już jednego Convoya S2+ a drugi już w drodze, Desert Tan. Pozdrawiam 😉

    • Diodek 25 grudnia 2018 | Odpowiedz

      Hej.
      Tak, poradniki też będą. Mówię o tym w kompendium Convoy s2+ w wersji video. Jeszcze obróbka i wrzucę je w sieć. Postaram się do końca roku chociaż jedną część umieścić. Video będzie w 4K więc zanim je złożę (zrobienie i dorzucenie slajdów), zrobię rendera i upload to „chwila” minie 😉
      Tak jak ogniwa, najlepiej markowa 😉 Głównym wyznacznikiem powinno być odprowadzanie ciepła, im więcej, tym lepiej. Ja od lat ufam marce Arctic Silver. Możesz kupić „piątkę” bądź Ceramic. Na allegro też jest wysyp innych wartych uwagi past. Gdyby poszukać znajdziesz pewnie o wiele lepsze pasty, ale u mnie zakorzenienie robi swoje 🙂

      • Waldek 25 grudnia 2018 | Odpowiedz

        Dzięki wielkie, zatem czekam z niecierpliwością 🙂

  9. Piotrek 30 grudnia 2018 | Odpowiedz

    Witam,
    ostatnio zakupiłem swoją pierwszą latarkę s2+. Niestety nie działa…tzn przy nakręcaniu końcówki w pewnym momencie jest światło, ale to dosłownie wystarczy mały ruch, docisk etc i gaśnie. Reklamować, czy jestem w stanie poradzić sobie sam z tym problemem? Wygląda na to jakby coś nie łączyło do końca.
    Dokładny model to
    Convoy S2+ Cree XML2 U2 1B 940Lm 7135 x 6 2-mode LED Flashlight

    z góry bardzo dziękuję za pomoc.

    • Diodek 30 grudnia 2018 | Odpowiedz

      Hej. Spróbuj dokręcić pigułę i pierścień na włączniku.

  10. Jarek 7 stycznia 2019 | Odpowiedz

    Czy ktoś testował, miał/ma ładowarkę everActive UC-4000?
    Proszę o opinie.

    • Grzegorz 12 stycznia 2019 | Odpowiedz

      Odnośnie UC-4000 warto DOKŁADNIE przeczytać instrukcję, jest na oficjalnej stronie polskiego dystrybutora:
      https://everactive.pl/doc/manual_everactive_uc4000.pdf
      Zresztą przed zakupem ładowarki warto poświęcić troszkę czasu nim się dokona ostateczny wybór.
      Wkrótce sam będę mógł coś powiedzieć o ładowarkach Xtar VC4 i Xtar VP4.
      Ever Active praktycznie jakiego modelu nie przeglądałem i nie czytałem instrukcji, w każdym coś mi nie odpowiadało. Nadmieniam, że używam do AAA-AA-C-D-9V ładowarki Ever Activ NC-800 U (i nie tylko), więc uprzedzony do tej marki nie jestem.
      Zaznaczam że ogniw używam od około 8 lat, w ekstremalnych warunkach, gdzie zawsze mają ze mną ciężki żywot (niskie temp., duża wilgotność, zdarzają się i upadki z większej wysokości niż 2 m) i muszą dawać radę. Kupowałem do tej pory bez zwracania uwagi na pojemność czy inne parametry, liczyła się cena, bo można je już dostać za 7-10 zł i 14 takich ogniw do tej pory starczały do jakiejś równie badziewnej latarki. Od jakiegoś roku odkąd pracuję z latarką Mactronic Thunder zacząłem dostrzegać, że te ogniwa coś krótko ciągną, max godzinę, nie więcej, a niektóre raptem tylko jakieś 20 min (wcześniej z badziewną podróbką światła starczało i na 4 h, no ale jakość wyrażana w lumenach pozostawiała coraz więcej do życzenia. Wraz z nową, markową latarką, zakupiłem też ładowarkę nie zwracając zbytnio uwagi, wybór padł na (pierwszą lepszą podsuniętą przez sprzedawcę sklepu) Fenix ARE C-2 i był to chyba najgorszy zakup. Wcześniej miałem do czynienia z tradycyjnymi bateriami R20 z Maglitem i do dziś zawsze na każdy dalszy czy bliższy wypad (w góry, na Syberię, Grenlandię, na wypad do pobliskich bunkrów czy zwyczajnie by sobie oświetlić drogę 3D*) zawsze ląduje w plecaku jako zapasowe źródło światła.
      Co do sprzętu to nie jestem jakimś super znawcą, który podpina jakieś kabelki i robi nie wiadomo jakie cuda (chwała za to autorowi niniejszej stronki i za to że mu się chce empirycznie badać różne parametry 😉 :), jestem praktykiem, który ocenia sprzęt w terenie, po paru miesiącach używania, a najlepiej po jednym sezonie, który w moim przypadku trwa równy rok i kończy się zawsze w okolicy 15 stycznia. Podobnie tel. hammer już nie kupię, jednego sezonu nie wytrzymał, zabrakło mu miesiąca więc ląduje z reklamacją w serwisie.
      Pozdrawiam i z chęcią będę zaglądał na tą stronkę pełną ciekawych i cennych wskazówek, a autorowi życzę żeby Ci się chciało ja dalej rozwijać.
      *co to jest droga 3D nie wiem czy muszę tłumaczyć, jak ktoś jeździł w woju po poligonie w latach 90′ chyba nie 😉 Ale żeby każdy mnie mógł zrozumieć, to Droga Do D…

  11. Mike 4 marca 2019 | Odpowiedz

    Hej,

    W opisie ładowarek podałeś opcję „odświeżanie ogniw”, zakładam, że chodzi o regenerację.
    Jak ją wykonać? Czy chodzi o NOR TEST?

    • Diodek 4 marca 2019 | Odpowiedz

      Może inaczej, co rozumiesz przez regenerację ? Ponadto tyczyło się ono głównie akumulatorów Ni-Cd.
      Ogniwa to może błędny zapis w tym przypadku, poprawię to.

  12. Mike 5 marca 2019 | Odpowiedz

    „Ponadto tyczyło się ono głównie akumulatorów Ni-Cd.” to wszystko wyjaśnia 🙂

  13. Sylwester 11 marca 2019 | Odpowiedz

    Cześć
    Jestem nowy w temacie latarek i ogniw, wiem że jest dużo o tym w sieci, ale dostaję już świra czytając to wszystko… Chciałbym zapytać jaką latarkę uniwersalną, lub dwie różne kupiłbyś dla siebie na początek, trochę do szeroko rozumianego edc i użytku domowego na wsi? Którą ładowarkę z półki mniej więcej LiitoKala Lii-500, Nitecore i4 d4, która ma najwięcej możliwości i jest jednocześnie w miarę prosta w obsłudze? Ja chyba stawiałbym na tą pierwszą…
    Ogniwa myślę że kupię nowe Samsung 35E, ew Sanyo…

    Gratuluję świetnie prowadzonej strony, pozdrawiam.

    • Diodek 11 marca 2019 | Odpowiedz

      Witaj.
      Kupujesz z Chin czy tylko w kraju szukasz ? Jaki budżet na konkretne rzeczy masz przeznaczony ?

      • Sylwester 11 marca 2019 | Odpowiedz

        Witam ponownie
        Kupuję czasami z Chin, jeśli róznica w cenie jest dość duża, a przy latarkach tak może być. Jeśli chodzi o ładowarkę to znalazłem na najpopularniejszym portalu LiitoKala za ok 110zł czyli podobnie jak w Chinach, a wysyłka od razu od supersprzedawcy ze smartem za 0zł… Chyba że polecasz coś znacznie lepszego, trochę droższego, gdzie odczuję różnicę, budżet nie jest ściśle określony, lubię wydawać kasę z dobrym stosunkiem jakości do ceny, latarki convoy mi się podobają, myślałem o c8+ na początek, ale są różne mody, wersje itp i zgłupiałem, potem przeczytałem Twój artykuł o s11 i h1 ale ich jeszcze nie ma…. no i jest jeszcze m2… wiem że nie znajdę jednej idealnej do wszechstronnych zastosowań, ale od czegoś trzeba zacząć… i jedną chciałem też kupić dla ojca w prezencie do korzystania na wsi… Im więcej czytam, tym więcej wariuję 🙂 Docelowo pewnie jakiś większy szperacz też będę chciał. Aku Samsung e35 znalazłem nowe z bieżącej produkcji od supersprzedawcy z milionami pozytywnych komentarzy po 17zł za szt. Ogólnie budżet jest dość elastyczny, myślę że jak wydam ok 5 stówek na dwie, trzy latarki, ładowarkę i 4 aku to nie przesadzę w żadną ze stron 🙂
        Pozdrawiam

        • Diodek 11 marca 2019 | Odpowiedz

          W Chinach Lii 500 można wyrwać za 70-80 zł z zasilaczem. Ja preferuję OPUS BT 3100, ale jak nie masz wymagań to Lii 500 Ci wystarczy.
          Z latarek to c8+ będzie myślę względna. Daleko sięgnie a sterownik Biscotti ma pełno trybów to możesz sobie mocą manipulować. Możesz kupić na Ali z moją zniżką, kupujesz u źródła więc pewniak https://diodek.pl/znizka-na-latarki-convoy-dla-czytelnikow-diodek-pl/
          Dla taty to też szperacz chcesz czy bardziej podręczną ? A możesz coś z grubszej rury ?
          s11 i h1 to wstrzymaj się i poczekaj na testy. Zobaczymy co to za twory że tak powiem.
          Ogniwa kup markowe i będzie dobrze.

  14. Sylwester 21 marca 2019 | Odpowiedz

    Cześć
    Dzięki za rady, wybór padł na c8+ i Lii 500, wczoraj przyjechały 🙂
    Za jakiś czas pewnie s11 i h1 też przygarnę, ale to po testach 🙂
    Pozdrawiam

    • Diodek 21 marca 2019 | Odpowiedz

      I super. Z s11 poczekaj na testy praktyczne, wiesz gdzie będą 😉 A H1, no cóż, proponuję ogólnie się z nią wstrzymać. Cena i dostępność to chwilowo jakieś nieporozumienie.

  15. Weronika 16 kwietnia 2019 | Odpowiedz

    Hejj. Bardzo zainteresowanego mnie twój wpis. Ogólnie poszukuje właśnie latarki na rower i bardzo zaciekawiła mnie właśnie convoy S2+ często jeżdżę rowerem w nocy w różnym terenie, czasami jest to szosa a czasami polna/ leśna droga dlatego potrzebuję czegoś uniwersalnego + lubie zwiedzać opuszczone budynki w nocy do czego również przyda się dobra latarka. Niestety jak do tej pory znalazłam albo drogie zestawy na allegro, lub same latarki ale z dość dużą ceną, najciekawsza opcją wydaje się zamówienie prosto z chińskiej strony, jednak jest już fajna pogoda i za nim latarka z Chin znalazłaby się w moim domu mielibyśmy czerwiec😕 znasz może jakieś dobre oferty z krótszym czasem oczekiwanie, lub może polecasz zamówić prosto z Chin i poczekać swoje..

Uprzejmie proszę aby nie przeklinać w komentarzach. Kultura obowiązuje każdego.