Convoyowe newsy XI
Witajcie.
To ostatni taki wpis o newsach Convoya. Zmiana tematyki bloga poniekąd to wymusza.
W niektórych przypadkach zakupu większej ilości produktów obniży jeszcze nieco cenę (tyczy się to najczęściej akcesoriów bądź części do latarek).
Na start będą latarki:
Convoy c8+ z niebieską diodą Osram CSLNM1.14
Convoy L6 HOST srebrny i czarny
Convoy M21B Osram KP CSLPM1.F1 zielona dioda
Convoy M21C dioda Osram KP CSLPM1.F1 zielona barwa
Convoy M21C KW CULPM1.TG 8A (biała barwa)
Convoy s2+ Red (czerwony) XPL HI
Convoy s2+ z czerwoną diodą Osram KY CSLNM1.FY
Convoy s2+ z niebieską diodą Osram KB CSLNM1.14
Convoy S3 KY CSLNM1.FY pomarańczowo-żółta barwa
Convoy S11 KW CULPM1.TG 8A 3 kolory
Convoy T2 z diodą Samsung LH351D
Zestawy:
M21A z SST40 + LG 21700 (5000mAh)
I czas na części i akcesoria:
Reflektor OP dla latarki Convoy s11 pod diodę XHP 70.2
—————————————–
Convoyowe newsy X
Witajcie.
Lekko zmienię formę wpisu o newsach, teraz linki do latarek będą prowadzić do mojej strony z kodami gdzie znajdziecie zdjęcia i polski opis wraz ceną po rabacie. Wyjątkiem są diody, sterowniki i inne części / akcesoria których możecie nie znaleźć na Kodach z Chin. Planuję je dodać, jednak to już przyszłości, czy niedalekiej, wyjdzie w praniu 🙂 Pamiętajcie też że podana cena dotyczy zakupu jednej sztuki (bądź najmniejszej wielokrotności). W niektórych przypadkach zakupu większej ilości produktów obniży jeszcze nieco cenę (tyczy się to najczęściej akcesoriów bądź części do latarek).
Na start zaczniemy od latarek, później przejdziemy w części i skończymy na akcesoriach.
Convoy C8 + z Osram KY CSLNM1.FY (pomarańczowo żółte światło)
Convoy C8 + z KR CSLNM1.23 (czerwona dioda) – na moim kanale YT jest króciutki film jak ta latarka świeci
Convoy M21A z zieloną diodą Osram KP CSLPM1.F1 – na moim kanale YT jest króciutki film jak ta latarka świeci
Convoy M21B z diodą Osram KW CULPM1.TG
Convoy M3-C z portem USB-C i diodą XHP 70.2
Convoy S12 z diodą Samsung LH351D
Convoy S2+ z KY CSLNM1.FY (pomarańczowo żółte światło)
Convoy S21A z diodą SST40 (kolorowa edycja)
Convoy S21A z diodą Osram KW CSLPM1.TG
Convoy S21B z KP CSLPM1.F1 (zielona dioda)
HOST Convoy T2 – 9,59$ z moim rabatem
Części:
Sterownik 2.5A dla czerwonego światła
aliexpress.com/item/1005001619557257.html
- Średnica 17mm
- Napięcie wejściowe 3-4,2V
- Napięcie wyjściowe 2-2,5V dla czerwonej diody LED
- Maksymalny prąd wyjściowy 2,5A
- 5 trybów
Cena : od 5,06$
Sterownik dla latarki Convoy M21C-U
aliexpress.com/item/1005001734850705.html
Cena : od 8,12$
Dioda LH351D 2700K 90CRI (SPHWHTL3DA0GF4W0N6)
aliexpress.com/item/1005001664253571.html
- Bin D2WAN2
- Barwa 2700K
Cena : od 4,54$ (dioda) / 4,93$ (dioda z podłożem)
Dioda LH351D 3500K 90CRI (SPHWHTL3DA0GF4U0P6)
aliexpress.com/item/1005001664300314.html
- Bin F2U6P2
- Barwa 3500K
Cena : od 4,54$ (dioda) / 4,93$ (dioda z podłożem)
Dioda KY CSLNM1.FY
aliexpress.com/item/1005001664332095.html
- Pomarańczowo-żółte światło
- Maksymalny prąd: 3A
- Prąd impulsowy: 4A
Cena : od 5.71$ (dioda) / 6,01$ (dioda z podłożem)
Dioda KB CSLNM1.14
aliexpress.com/item/1005001741928709.html
- Niebieskie światło
Cena : od 5.84$ (dioda) / 6,15$ (dioda z podłożem)
Włącznik do latarki typu forward
aliexpress.com/item/1005001688629266.html
- 17mm
- Sprężynka w zestawie
Cena : 1,97$
Włącznik do latarki typu forward (10A)
aliexpress.com/item/1005001713332562.html
- 20mm
- Pozłacana sprężynka w zestawie
Cena : 2,08$
Akcesoria:
Kabura do latarki Convoy L2 / L21A / L6
aliexpress.com/item/1005001720957940.html
Cena : 5,55$
Kabura do latarki Convoy 4X18A
aliexpress.com/item/1005001721181190.html
Cena : 5,75$
10 ofert oświetlenia których nie możesz przegapić podczas festiwalu zakupów Gearbest 11.11
Festiwal zakupów Gearbest 11.11 będzie jednym z największych wydarzeń roku 2020. W ciągu ostatnich kilku lat stał się najpopularniejszym wydarzeniem zakupowym, na którym ludzie z całego świata kupują produkty po najniższych dostępnych cenach. Również w tym roku Gearbest oferuje produkty w najniższych cenach niż kiedykolwiek wcześniej. W tym artykule opiszę Wam 10 najlepszych ofert oświetlenia, których nie możesz przegapić podczas festiwalu zakupów 11.11 w Gearbest.
10 ofert oświetlenia których nie możesz przegapić podczas festiwalu zakupów Gearbest 11.11
Tania lampka rowerowa z wbudowanym akumulatorem i „odcięciem” 🎥
Tanich lampek z Chin jest od groma. Można przebierać niemal w nieskończoność. Biorąc coś taniego, mamy loterię. która mimo ceny oscylującej w okolicy 20 zł, jest naprawdę warta uwagi. Ma wbudowany akumulator i posiada względne odcięcie by nie razić innych, co jest rzadko spotykane w tak tanich konstrukcjach. Myślę że „mieszczuchy” powinni być z niej zadowoleni. Jeżeli szukacie jakiejś lampki dla dziecka, też zda egzamin.
Bohaterem tego wpisu jest lampka znana mi osobiście pod marką PAGAO 300 lm, ale jak to bywa z naszymi skośookimi braćmi, może mieć dowolną nazwę. Niestety aktualnie jej nazewnictwo lekko się zmieniło na „no name” gdyż oficjalny sklep PAGAO na Aliexpress zakończył sprzedaż z 200 komentarzami (pozytywnymi) na koncie. Czemu ? Nie mam pojęcia.
W każdym razie słowo klucz w tej lampce to 300 lm. Tyle jest deklarowane, bo w praktyce jest ciut mniej, no dobra, trochę więcej niż ciut. Jakaś połowa mniej… Szału nie ma, nie ? No właśnie nie do końca. Ponad 150 lumenów to bardzo mało z perspektywy fanów cyferek. W szczególności tyczy się tych co nie do końca chyba ogarniają temat i twierdzą że bez np. poniżej 1000 lm. to nie ma co iść w teren z taką lampką. Obsesyjnie wręcz tyczy się to s2+ z XM-L2 i 996 lumenów które są wyłącznie w deklaracjach wersji fabrycznej. To że ta lampka nigdy nawet nie dobiła do tej wartości to detal. Swoje gorzkie żale już wylałem we wpisie o lumenowej ściemie, zapraszam więc do lektury w wolnej chwili.
Wróćmy już do lampki. Za około 20 – 25 zł (zależnie od kursu $ i promocji) dostaniemy coś naprawdę wartego uwagi. Sam jestem zaskoczony jakością tego oświetlenia. Światełko które tutaj omawiam kupiłem ponad 3 lata temu, lecz do tego testu dokupiłem nową sztukę by pomiary z rozładowania i czasu pracy były bardziej miarodajne. Taka tania lampka rowerowa która miała być początkowo jako rezerwa, okazała się być lampką wartą uwagi i mam ją zamontowaną na rowerze na co dzień jako proforma i gdyby wypad za dnia lekko się przedłużył.
Zaczęło się od tego że ktoś na forum rowerowym rzucił temat o tej lampce i poszły zamówienia w ruch. W moim przypadku trafiła ona do plecaka jako rezerwa przy nocnych wypadach na rower. Wraz z nadejściem ciepłych dni i w zasadzie wypadach rowerowych za dnia, s2+ czy BL70s stały mi się zbędne. Mocowanie Convoya też mi było średnio na rękę. Potrzebowałem czegoś do błyskawicznego założenia na kierownicę i równie szybkiego w ewentualnym demontażu. Lampka wpasowała się w wymagania idealnie. Między Bogiem a prawdą to więcej była jako proforma w wyposażeniu roweru niż używana w praktyce. Co jakiś czas ją podładowywałem zapobiegawczo aby w trakcie wypadu nagle nie okazało się że jestem zdany jedynie na lampkę ze smartfona. Chociaż nawet nie bardzo wyobrażam sobie z nią jechać po ciemku, ale co tam. Była by potrzeba, to by się improwizowało.
Koniec końców okazało się że PAGAO zagościła u mnie na dłużej. Jeżdżąc za dnia było mi o wiele wygodniej niż Convoy s2+ ze zdalnym włącznikiem czy potworkiem BL70s. Nie raz jeździłem z nią bez większego problemu po ciemnym parku który jakieś tam latarnie jednak ma. Niestety nie jest to sprzęt do jakiś dłuższych wypadów (chociaż możecie ratować się ładowaniem jej z PB). Uważam też że nie macie co pchać się z nią na szybszą jazdę po zmroku. To nie jest ilość światła która zapewni Wam pełne bezpieczeństwo. Chociaż jak sami możecie zobaczyć, zdania są podzielone. Ceną na którą powołuje się autor nie ma co się sugerować, wypowiedź jest z 2017 roku a tutaj jest link do niżej cytowanej wypowiedzi).
W sumie powinienem to napisać w innym temacie, ale jeśli mówimy o lampkach to do mnie ostatnio przyszło takie cudo za 14zł z Aliexpress. Wy piszecie, że w tej z Lidla ciężko jechać powyżej 20 km/h, a ja wam powiem, że wczoraj zdarzyło mi się jechać jakieś 5 km po zupełnie ciemnym lesie 27-30 km/h i jak dla mnie zdecydowanie dawała radę! Nie wiem ile to ma faktycznie lumenów, ale dla mnie rewelacja, szczególnie w stosunku do ceny. Jedyny minus to czas pracy na akumulatorze bo według opisu na aukcji wynosi 3h na najjaśniejszym trybie. Od siebie wiem, że wytrzymuje na pewno 2h – dalej nie sprawdzałem.
Gdy kupicie ten sprzęt, nie zdziwcie się opakowaniem, a w zasadzie jego brakiem. Lampka dociera do nas w torebce strunowej z jedną naklejką która informuje jedynie o numerze zamówienia i to w zasadzie wszystko (zamówiona na GearBest). W zestawie znajdziecie kabelek microUSB do ładowania. Mały, krótki i odpustowy 🙂 O instrukcji czy innych rarytasach możecie jedynie pomarzyć. Na szczęście trybów za dużo nie ma, konstrukcja jest prosta do bólu i łatwo ją ogarnąć w minutę. Wybór sklepu GearBest nie był przypadkowy. Moja lampeczka była w zestawie z lampką na tył którą również bardzo polecam i do tego obie miały dobrą cenę. Tylko brać 🙂 Linki ogólnie są na końcu wpisu, lecz komplet który ja mam, nie jest już dostępny. Zawsze możecie kupić je osobno.
Na koniec kilka słów na temat światełka. Na górze macie włącznik odpowiadający zmianę trybów i włączenie / wyłączenie lampki.
Tryby które znajdziecie w lampce to : pełna moc – średnia moc – stroboskop – wyłączenie i zapętlenie.
Włącznik ma schowaną diodę sygnalizującą ładowanie i naładowanie lampki. W zależności od statusu, włącznik będzie świecił czerwono podczas ładowania i wyłączy się dioda gdy ładowanie dobiegnie końca.
Od tyłu znajduje się gniazdo microUSB które ładujemy przez kabelek dołączony do zestawu.
Tutaj kolejno :
- Ładowanie
- Wykres z ładowania
- Wykres z rozładowania na najmocniejszym trybie
- Status lampki – ładowanie / naładowana
Dodam jeszcze że jest to ona podobna do Mactronic CITIZEN 300 lm. Marka PROX też ma w ofercie wyjątkowo podobny model. Pierwsza z nich z racji klapki na tyle odstaje nieco od chińskiego wzoru, ale Prox nie ma się już co wyprzeć. Wcale bym się nie zdziwił gdyby to był ten sam model. Niestety to tylko domysły na chwilę obecną. Co do Mactronic-a, oni chyba już zaniechał produkcji tego modelu bo mało go widać w sprzedaży.
Komu polecam tą lampkę ? Osobom jeżdżącym głównie po mieście, lecz może się zdarzyć że będziecie też jeździć po zmroku ale w oświetlonym terenie. Jeżeli przyjdzie Wam mieć przeprawę przez ciemny las, też myślę że dacie radę, ale to nie jest lampka na takie tereny. Koniecznie obejrzyjcie też na mój film – recenzję. To najlepszy sposób na zobaczenie jej w akcji.
Genialna lampka rowerowa na przód z odcięciem (zasilanie z USB) 🎥
Nie raz pisałem że w Chinach można dostać kompletny szrot nie wart wcale swojej ceny, ale bywają i przypadki gdzie można dostać naprawdę ciekawy sprzęt za stosunkowo niewielkie pieniądze. Tym razem trafiłem drugą opcję !
Lampka rowerowa o której napiszę kilka słów (po konkrety zapraszam na film), jest lampką typowo rowerową co pewnie ucieszy nie jednego osobnika szydzącego z latarek na kierownicy. Pierwsze wrażenie nie napawa optymizmem bo dociera do nas w kartonowym opakowaniu bez jakichkolwiek danych na temat mocy, instrukcji itp. Jest nazwa producenta i tyle. Link kierujący na fanpage producenta gwarantuje nam jedynie piękną wiadomość
Te materiały nie są teraz dostępne
Dzieje się tak zwykle, gdy właściciel udostępnił zawartość tylko małej grupie osób, zmienił jej widoczność lub ją usunął.
Tak więc tego… Na plus że oficjalny sklep na Aliexpress działa !
Lampka ma dość pożądane ostatnimi czasy zasilanie z portu USB, ale wadą jest też fakt że to jej jedyne zasilanie. Nie ma wbudowanego akumulatora więc w trasę musicie wybrać się z powerbankiem. Proponuję kupić coś sensownego byście nie wtopili pieniędzy jak to opisywałem w kilku wpisach tutaj. Patrząc z budżetowego punktu widzenia możecie pokusić się o bank energii DiY (a przynajmniej częściowe diy). Niestety patrząc na prąd wyjściowy z takich urządzeń, na dłuższą metę nie wiadomo co to będzie. Chyba że zaopatrzycie się w jakieś lepsze obudowy gdzie będzie to 1,5A na wyjściu. W dzisiejszych czasach to nie jest specjalny
Oświetlenie to naprawdę zaskakuje jakością gdy spojrzeć na nie z perspektywy ceny:
- Odcięcie
- Wygląd typowo rowerowy
- Możliwość zmontowania centralnie w okolicy mostka, dzięki czemu będziemy mieli świetnie oświetloną drogę
Największa zaleta tego sprzętu to, ex aequo, odcięcie i mocowanie.
Pierwsza sprawa to niemal must have dla rowerzystów by nie oślepiać innych uczestników ruchu. Nie ma nic bardziej denerwującego niż ktoś jadący na wprost z lampką skierowaną idealnie przed siebie.
Druga rzecz to mocowanie. Tutaj są aż dwa sposoby:
- Domyślny montaż przy mostku co sprawia że mamy światło idealnie przed nami
- Uchwyt który, prawdopodobnie, może nam podłużyć do przymocowania na zaczepy od kamerek sportowych. opcjonalnie można pokombinować przy mocowaniu gdzieś koło błotników itp. Ja korzystałem tylko z pierwszej opcji
Lekko techniczni mogą marudzić że jest tam dioda XM-L T6 (pierwsza generacja XM-L), podczas gdy druga już jest standardem od lat, a nie tak dawno światło dzienne ujrzały diody XM-L3, ale to tylko informacyjnie. Osobiście nie widzę sensu na to marudzić. Jedyne co może naprawdę boleć to zimna barwa diody. Ale tutaj już decydują gusta i guściki… Wprawieni majsterkowicze mogą zawsze sobie ją wymienić na coś neutralnego czy ciepłego.
Pomarudzić też można na szybkę która jest wykonana z plastiku. Szkoda że nie jest to szkło, ale patrząc na jej gabaryt, podniosło by to pewnie dość odczuwalnie cenę. Druga sprawa to przy nieuwadze, bądź niefortunnej glebie, było by bardzo prawdopodobne że nasza lampka nadawała by się pewnie już do kosza. Tworzywo sztuczne więcej nam wybaczy.
W oficjalnym sklepie lampka ma chorą wręcz cenę, dlatego proponuję zaopatrzyć się w nią gdzieś indziej na Ali, np. tutaj.
Mimo wszystko i tak ją serdecznie polecam. Po konkrety zapraszam do materiału zamieszczonego na moim kanale YT. Gdyby były pytania, piszcie śmiało !
PowerBank 30000 mAh z AliExpress za 15$
Powerbanki to dziś bardzo przydatna rzecz, rzekłbym że dla wielu niemal niezbędna. Poniekąd mnie to nie dziwi, w końcu żyjemy już coraz częściej w wirtualnym świecie (a szkoda) i brak energii w „urządzeniach pierwszej potrzeby” przyprawia niektórych o palpitację serca 🙂 Jednak nie tylko uzależnienie od cyfryzacji jest potrzebą posiadania zapasu energii ale przydatne jest ono chociażby przy zasilaniu lampek rowerowych w trasie, jako magazyn energii dla telefonu / nawigacji gdy wybieramy się na dłuższą wycieczkę czy, dzięki zastosowaniu odpowiednich przejściówek, możemy zasilić aparat fotograficzny na wiele dłużej niż jest to możliwe z akumulatorów oferowanych przez producenta.
Jeżeli macie trochę ogniw i chcecie zaoszczędzić grosza, możecie sami zbudować powerbank z ogniw 18650 zwracając jedynie uwagę jakie ogniwa tam wkładacie. Więcej na ten temat ogniw 18650, 21700 oraz 26650 itp. pisałem w kompendium ogniw Li-Ion. Jeżeli nie chcecie się bawić, bądź kompletnie się na tym nie znacie, to udajcie się do sklepu i kupcie co tam chcecie. Osoby chcące zaoszczędzić pewnie udadzą się na Ali gdzie można dostać takie sprzęt o wiele taniej. Tylko że cena idzie dość często w parze z jakością.
Powerbank marki X który Wam opiszę to idealny przykład jak niewiele się zmieniło w magazynach energii od dawna. Już od lat przerabiane w sieci są dyskusje o tym że tani PB z Chin to szrot i nie jest wart zawracania sobie głowy. Pisałem o tym też trochę we wpisie FAKE 18650 czyli tanie PB z Chin i jak widzę ta karuzela dalej się kręci. Już pierwsze spotkanie z dzisiejszym gościem pokazuje braki które nie powinny mieć miejsca.
- Dotarł on do mnie tylko w folii. Brak jakiegokolwiek opakowania tekturowego czy książeczki / instrukcji to pierwszy znak że coś jest nie halo. Jednak z drugiej strony to zaleta od strony ekologii – mniej śmieci. Pomijam tutaj kartonowe pudełko które było opakowaniem do transportu.
- Na obudowie próżno szukać jakikolwiek jego parametrów. Jedynie wytłoczone 30x na obudowie mówi nam tyle co nic. Może to być model, może pojemność a może jakaś twórczość producenta. Jedyna zaleta że model podany w ofercie Aliexpress jest chyba prawidłowy. Mowa o YT-177. Zawsze jakiś progres w temacie.
- Jest dziwnie wyważony. Im niżej od wyświetlacza, tym jest wyraźnie cięższy. Ja rozumiem że pod wyświetlacz może nic nie wcisnęli, jednak balans jest tutaj kompletnie nie zachowany. Nie zdziwiłbym się gdyby po środku nic nie było (ocena na ślepo, nie rozkładałem go).

Aby jednie nie wieszać na nim psów to na jego obronę powiem że :
- Obudowa jest przyjemna w dotyku i dobrze spasowana
- PB posiada diodę doświetlającą, uruchamianą dwukrotnym naciśnięciem włącznika. Jej sens, w tego typu urządzeniach, nigdy nie rozumiałem. Szczególnie w XXI wieku gdzie niemal każdy telefon ma diodę
- Ma duży i czytelny wyświetlacz
W zestawie do powerbanka otrzymujemy kabelek micro USB którego jakość jest idealnie adekwatna do ceny produktu. Krótki, namacalnie nie wzbudzający zaufania ale musze zastrzec że swoje zadania spełnia – urządzenie naładuje.
Od strony teoretycznej ten produkt jest ciekawy. Na wyświetlaczu mamy informację o stanie naładowania urządzenia, posiada kilka portów ładowania oraz 2 wyjściowe porty USB dzięki czemu możliwe jest ładowanie innych urządzeń. Lampka która jest tutaj dodatkiem stwarza dla mnie wrażenie tandety. Nie zrozumcie mnie źle, nie mam nic do dodatków w różnych urządzeniach ale jak sięgam pamięcią to właśnie owe lampeczki zrodziły się w tandetnych magazynach energii. Znajdzie się też miejsce na smycz do noszenia go na ręce (mało wygodne przy jego gabarytach). Smycz zawsze można wykorzystać do powieszenia go gdzieś – najlepiej nad śmietnikiem dla elektrośmieci. Jak spadnie to nawet szkoda wyciągać 😉
Z niewątpliwych zalet warto napomknąć że możemy go ładować aż 3 rodzajami przewodów. Do dyspozycji mamy gniazda typu :
- microUSB
- USB-C
- Lightning
Do rozładowania służą 2 porty USB – czarny i pomarańczowy. Pierwszy z nich na wyjściu dysponuje natężeniem 1A a drugi 2.1A. W praktyce to raczej bajka bo podłączając obciążenie 2.1A do portu 1A wszystko działa bez zarzutu, a na wyświetlaczu twardo widnieje napis 5V 1A – czyli informuje nas o tym do którego z gniazd podłączone jest jakieś urządzenie. Osobiście uważam że w tym momencie powinno zadziałać jakieś zabezpieczenie i odciąć zasilanie ale jest jak widać jest mało istotne i PB dalej sobie działa jakby nigdy nic.
Drugi port to też ciekawa sprawa. Teoretycznie na wyjściu ma max. 2.1A. Bez problemu uruchomiłem w nim obciążenie prądem 2.8A, a ten działał sobie w najlepsze. Przekroczyliśmy dozwolone obciążenie o 1/3, czyli już dość odczuwalnie i jakaś elektronika która nad tym czuwająca powinna odciąć zasilanie. Może i by odcięła gdyby jakaś była.
To i tak jeszcze nic, port 1A można bez problemu też obciążyć wartością 2.8A i PB śmiga… W niektórych opisach do tego modelu są informacje że oba porty mogą mieć obciążalność na poziomie 2.4A, tylko wtedy na grafikach oba gniazda mają taki sam kolor. W zasadzie patrząc tak na powyższe informacje można dojść do wniosku że kolory portów w tym modelu to jedyna różnica jaka występuje między nimi.
Wychodzi finalnie na to że to zwykłe oznaczenia a nie wydajność portu, bo jak inaczej wytłumaczyć takie kwiaty ?
Wyświetlacz który pokazuje stan naładowania / rozładowania w % oraz to czy aktualnie urządzenie jest ładowane czy rozładowywane i z którego portu (tyczy się tylko portów wyjściowych). Mając na uwadze to co napisałem chwilkę wcześniej, może tą informację traktować jedynie jako ciekawostkę.
Model który zakupiłem ma ogólnie „na papierze” świetne parametry techniczne :
- Pojemność 30000 mAh
- USB PD Fast Charging
- Quick Charge 3.0
- Pojemność 50000 mAh
- Pojemność 20000 mAh
- Pojemność 10000 mAh
i wiele innych zalet które przyjął opis produktu.
Tak, lekko się to kupy nie trzyma. W końcu każdy kto ma jakieś blade pojęcie o tym, zauważył już że nie ma wymienionej pozycji 40000 mAh i opis jest niekompletny 😉
Ogólnie moje oznaczenie tego produktu jako marki „X” nie jest przypadkowe. Nikt się pod tym produktem nie podpisuje. Druga sprawa to waga. Z nią jak z sensownym zasilaczem, nie może być mało aby było dobrze. Nie da się upchnąć dużo energii i zrobić PB lekki jak piórko, nie ma technicznie takiej możliwości. Dla zobrazowania ten cud techniki 30000 mAh vs XIAOMI 20000 mAh.
Powerbank 30000 mAh w akcji – testy
Do jego ładowania użyłem swoich przewodów które są dobrej jakości, co może nieco lekko wybieliło szybkość ładowania, ale w ocenie końcowej naprawdę nie ma to kompletnie żadnego znaczenia.
W zależności od sprzedawcy, możecie odszukać że model ten ma realną pojemność wynoszącą (po konwersji napięcia) około 22000 mAh.
Dla jasności, aby obliczyć realną pojemność powerbanku należy napięcie akumulatorów (3.7V) przemnożyć przez pojemność urządzenia i podzielić przez napięcie na porcie USB (5V). Następnie musimy odjąć straty na konwersji napięcia (średnio 15% – 20%). Dla przykładu mamy 3,7 * 30000 / 5 – 20% = 17 760 mAh powinniśmy otrzymać. Biorąc jednak poprawkę no to że mówimy o typowo Chińskim produkcie, zejdźmy do 15 000 mAh realnej pojemności i sprawdźmy jak wyliczenia teoretyczne mają się do praktyki.
Teraz zerknijcie na wykresy. Na górze z rozładowania natężeniem 1A oraz 2.1A. Na dole wynik z ładowania przez port microUSB i USB-C, port Lightning odpuściłem po zobaczeniu wyników.
Niewtajemniczonym podpowiem aby wynik przybliżonej (zmierzonej) pojemności szukali pod nazwą Capacity Record.
Zawsze więcej się „wpompuje niż wyjmie”, ale to co widzimy kompletnie nie trzyma się wyliczeń. Niby nic nowego, ale niesmak jest. Otrzymujemy 1/5 pojemności którą otrzymaliśmy po wyliczeniach i tak mocno zaniżając jej wynik początkowy. Dodam jedynie że maksymalny prąd ładowania wynosił ok. 1.5A i nie był on ograniczony jakością przewodu ani mocą zasilacza.
Podsumowanie
Nie będę ukrywać że nie jestem zaskoczony tym co zobaczyłem po testach. Kupując tanio, w wielu przypadkach kupuje się 2 razy. Ja kupiłem ten sprzęt tylko z ciekawości i chęci pokazania Wam że tanio nie znaczy dobrze, ale nie ma tego co traktować jak sztywną regułę. Skłamałbym jednak mówiąc że nie liczyłem na ciut więcej, nadzieja była chociaż na te 10000mAh.
Niestety ale takich kwiatów jak ten jest od groma. Nawet nie musicie szukać w Chinach, na lokalnych portalach też znajdziecie takie „cuda techniki”, tylko w odpowiednio wyższych cenach, ewentualnie ładniejszych opakowaniach. Czy wtedy dostajemy lepszy sprzęt ? Nie. To ciągle ten sam szrot. Nałożenie VAT-u / cła / swojej prowizji w żaden sposób nie sprawi że jego pojemność nagle się zwiększy. Te działania mają wpływ wyłącznie na cenę końcową produktu.
Z tego co obserwuję od dawna to największą bolączką jest jak zweryfikować choćby przybliżoną pojemności powerbanków. Niby nie jest to trudne, ale niewiedza wśród ludzi jest ciągle ogromna. Sam daleko takich osób nie muszę szukać. Osobiście znam nie jeden przypadek gdzie było lekkie zdziwienie po kupnie taniego powerbanku który jakoś tak mało ładował ten telefon. Mimo to osoby korzystały z niego dalej. Czyli światełko w głowie się zapaliło, ale że nie było wiadomo jak to ugryźć i zweryfikować, to używali go dalej. Najgorsze że w sprzedaży znaczna większość producentów leci w zaparte i podaje bykami pojemność akumulatora / akumulatorów zamontowanych w PB przed konwersją i bez podania pojemności po konwersji, co jest moim zdaniem wprowadzaniem konsumenta w błąd. Pomijam już wynalazki gdzie mały bank energii który ma miejsce na jedno ogniwo 18650 ma deklarowaną pojemność w okolicy 4000-5000mAh. Jak to było w jednej piosence – Bo fantazja, fantazja, bo fantazja jest od tego… Jedyny sposób aby nie trafić na minę to kupno sprawdzonych marek. Tam przynajmniej macie pewność że pojemność deklarowana jest realna i możecie w bardzo prosty sposób wyliczyć sobie ile mniej więcej energii urządzenie jest w stanie oddać.
Jeżeli sprzęty typu powerbank są Wam kompletnie obce, to warto użyć google i wpisać frazę podobną do tej : model powerbanku opinie. Zawsze to rzuci jakieś światło na sprzęt który chcecie kupić. Na pewno nie polecam bezgranicznie ufać opiniom w sieci, a przynajmniej nie z jednego miejsca. Moim zdaniem delikatne rozeznanie w temacie po 3-4 portalach czy forach jest jak najbardziej wskazane, z naciskiem na to drugie. Opinie które widzicie na Aliexpress, GearBest czy BangGood traktujcie z mega dystansem. Pierwszy z nich pokazuje komentarze które dość często są publikowane przez czytelników zaraz po otrzymaniu produktu. Wartość takiej opinii jest malutka. Jak dorzuci ktoś zdjęcia to w zasadzie tyle dobrego z tej opinii. Kolejne sklepy już od jakiegoś czasu wyjątkowo namiętnie filtrują komentarze i te mało pochlebne „przypadkiem” wcale się nie pojawiają, a nie raz nawet można spotkać się z twierdzeniami że znikają. Niestety nie wiadomo czemu 😉 Nie wierzycie mi ? Poszukajcie po tych portalach różne produkty z naprawdę dużą ilością ocen i zobaczcie jakie mają opinie a później zróbcie mały „risercz” tego produktu w sieci. Zdarzało mi się trafiać nawet na komentarze ze zdjęciami które są zamieszczone przez różne osoby, jeden komentarz po drugim, a tło zdjęć dla zakupionego produktu jest identyczne, przypadek ? Pewnie tak…
Na sam koniec powiem tylko że nasi skośnoocy bracia dalej kombinują jak mogą wciskając kit gdzie się da – byli by dobrymi szklarzami gdybyśmy mieli dalej drewniane okna 😉 Zamówiłem jeszcze 2 inne powerbanki z Aliexpress do testów, zobaczymy co one będą warte. Na dużo nie liczę, ale przynajmniej nikt mi nie powie że na podstawie jednego produktu oceniam wszystkich. I nie, nie będą to sprzęty typu Xiaomi, Baseus czy inne takie. Można rzec że uderzam w typowo Chińskie produkty.
Na sam koniec dodam że celowo nie opisywałem go zbyt dokładnie bo jak sami widzicie, jego kupno mija się kompletnie z celem…






































